Francja rozważa podatek od internetu: 5,5 centa za gigabajt
Wniosek w francuskim parlamencie zakłada opodatkowanie ruchu danych w sieci stawką 5,5 centa za gigabajt. Pierwsze firmy już protestują.

We francuskim parlamencie złożono wniosek, który przewiduje opodatkowanie ruchu danych w internecie. Proponowana stawka wynosi 5,5 centa za każdy gigabajt przesłanych danych. Pomysł wywołał natychmiastowy sprzeciw: pierwsze firmy ostro krytykują plan i występują przeciwko niemu.
Na czym polega propozycja
Zgodnie z projektem podstawą opodatkowania miałaby być ilość przesyłanych danych, a nie przychody czy zysk przedsiębiorstw. Przy tak skonstruowanej opłacie koszt rósłby wraz z wolumenem ruchu. Z dostępnych informacji nie wynika jednak, kogo dokładnie obciążyłby podatek, od kiedy miałby obowiązywać ani jakie wpływy przewiduje się dla budżetu. Te kwestie pozostają otwarte.
Dlaczego to ważne
Podatek liczony od transferu danych byłby rozwiązaniem nietypowym. Mógłby wpłynąć na usługi, które generują duży ruch, takie jak platformy wideo, streaming, gry czy chmura, a pośrednio także na ceny dla użytkowników. To właśnie obawy o skutki dla branży cyfrowej stoją za pierwszymi głosami sprzeciwu.
Na razie mowa jedynie o wniosku parlamentarnym, a nie o przyjętej ustawie. Droga do wejścia w życie wymagałaby jeszcze głosowań i dyskusji politycznej, a ostateczny kształt przepisów może się znacząco różnić od obecnej propozycji.
Co dalej
O losie projektu zdecyduje debata w parlamencie. Im więcej firm włączy się do krytyki, tym większa presja na zmiany lub wycofanie pomysłu. Obserwatorzy rynku będą śledzić, czy stawka 5,5 centa za gigabajt przetrwa w obecnej formie i czy inne kraje zainteresują się podobnym rozwiązaniem.
Więcej z tego dnia
Zobacz wszystkie →
Martorell wstrzymuje produkcję ID. Polo i Cupra Raval: brak ogniw

Hanwha Ocean opracowało krajową wyrzutnię torped typu water-ram

Hanwha z pierwszym kontraktem dla US Navy w stoczni Philly Shipyard



