Osegi
Sprzęt·1 min czytania

MacBook Pro z ekranem OLED: czy wypalenie to realny problem?

Pierwszy MacBook Pro z dotykowym OLED-em świeci do 2000 nitów i kosztuje 3349 euro. Obawy o wypalenie są zrozumiałe, ale w codziennym użyciu mało prawdopodobne.

A MacBook Pro with an OLED touchscreen display open on a desk showing a bright colorful interface.
Zdjęcie: xataka.com

Apple wprowadziło pierwszego MacBooka z ekranem OLED, w dodatku dotykowym. Nowy MacBook Pro PROLED XDR to najbardziej zaawansowany laptop marki, a jego wyświetlacz osiąga jasność do 2000 nitów. Poza wysoką ceną, 3349 euro, najwięcej pytań budzi jedno: czy panel się wypali?

Skąd ta obawa

Obawa ma uzasadnienie. W panelach OLED każdy piksel sam emituje światło i zużywa się podczas pracy, bo jest elementem organicznym. Gdy przez wiele godzin wyświetla się ten sam statyczny element, odpowiednie piksele starzeją się szybciej niż sąsiednie. Powstaje trwały „cień” logo, paska lub fragmentu interfejsu, który nie znika po wyłączeniu ekranu. W komputerze problem może dotyczyć paska menu, paska wyszukiwania przeglądarki, docka czy paska narzędzi.

Jak producenci się bronią

Zabezpieczenia rozwijały się z każdą generacją. Programowo stosuje się niewielkie przesuwanie obrazu, kalibrację panelu po wyłączeniu i przyciemnianie wybranych elementów, np. paska zadań. Sprzętowo producenci montują lepsze radiatory, a MSI dodaje czujnik obecności. Asus i MSI oferują też trzyletnią gwarancję. Apple nie ujawniło jeszcze, jakiego typu OLED trafił do MacBooka Pro, ale w iPadzie Pro zastosowało technologię tandem OLED, w której dwie warstwy emitujące dzielą obciążenie, co utrudnia wypalenie.

Testy kontra codzienność

Technologia nie jest doskonała. Serwis Rtings latem opublikował analizę, według której wypalenie postępuje gorzej, niż się spodziewano, a ślady pojawiły się w niemal wszystkich panelach. Testy są jednak skrajne: m.in. 18 000 godzin wyświetlania kanału CNN, co odpowiada pięciu godzinom dziennie przez dziesięć lat. Sam Rtings zaznaczył, że nie równa się to dziesięciu latom normalnego użytkowania i że przy zróżnicowanych treściach wypalenie pozostaje mało prawdopodobne.

W laptopie część elementów jest statyczna, ale użytkownicy zwykle oglądają wideo na pełnym ekranie, przełączają aplikacje i pulpity, co odświeża obraz. Autor uważa więc, że kto ma pieniądze na ten model, nie powinien przejmować się wypaleniem, zwłaszcza że nie wiadomo jeszcze, jakie zabezpieczenia wdrożyło Apple.

Tagi:applemacbook prooledburn-intouchscreenlaptops

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: Sprzęt

Zobacz wszystkie →