Osegi
Bezpieczeństwo·2 min czytania

Capillary: audyt KPMG wskazuje na oszustwo zewnętrzne na 3 mln euro

Audyt śledczy KPMG wykazał, że kradzież 3,04 mln euro w czeskiej spółce SessionM należącej do Capillary Technologies to oszustwo socjotechniczne, a nie włamanie do systemów.

Illustration of a bank payment screen with a warning symbol, representing a social-engineering fraud against a SaaS company's subsidiary.
Zdjęcie: Inc42 Media

Audyt śledczy przeprowadzony przez KPMG wykazał, że oszustwo bankowe na 3,04 mln euro w spółce SessionM Czech Republic, należącej do Capillary Technologies, najlepiej pasuje do zewnętrznego oszustwa polegającego na przekierowaniu płatności. Sprawcy podszywali się pod wysokiego rangą menedżera oraz zewnętrznego prawnika. Capillary poinformowało o tym w komunikacie giełdowym.

Co ustalił audyt

Według spółki w oszustwie prawdopodobnie użyto domeny e-mail łudząco podobnej do prawdziwej, socjotechniki oraz komunikacji przez WhatsApp i prywatne konta pocztowe. W zbadanych systemach i zapisach nie znaleziono śladów złośliwego oprogramowania, nieautoryzowanego dostępu, przejęcia skrzynki ani konta, a także klasycznego spoofingu poczty. Audyt nie wykazał również udziału pracowników.

KPMG nie potrafił natomiast potwierdzić ani wykluczyć użycia deepfake'ów audio lub wideo, ponieważ brakowało oryginalnych nagrań, danych z urządzeń mobilnych i billingów rozmów. Wcześniej Capillary wskazywało, że w ataku użyto zaawansowanych technik deepfake.

Sporne przelewy były cztery. Trzy trafiły do firmy ZZDJB CO LIMITED w HSBC w Hongkongu, czwarty do ZHONGXIAN TRADING PTE. LTD w UOB w Singapurze.

Czego nie wyjaśniono

Audyt potwierdził pierwotne transfery, ale nie prześledził dalszej drogi pieniędzy, nie wskazał ostatecznych beneficjentów i nie ocenił szans na odzyskanie środków. KPMG nie mógł też niezależnie zweryfikować procesu zatwierdzania płatności z powodu braków w zapisach portalu bankowego i obiegu dokumentów. Wniosek brzmi: incydent był przede wszystkim oszustwem opartym na socjotechnice.

Capillary zapewnia, że wzmocniło kontrolę płatności i prowadzi działania odzyskiwania środków oraz kroki prawne. Spółka informowała wcześniej, że odzyskała 450 tys. euro, a część powiązanych rachunków została zablokowana przez banki. Według niej dane klientów i infrastruktura technologiczna nie zostały naruszone. Jednostka była objęta polisą cyber i od przestępstw, a firma ocenia zakres ochrony ubezpieczeniowej.

SessionM, platformę MasterCard do zaangażowania klientów i programów lojalnościowych, Capillary przejęło w lutym za 20 mln dolarów. Sprawa pokazuje, że nawet bez włamania do systemów oszustwa podszywające się pod kadrę zarządzającą mogą kosztować miliony.

Tagi:capillary technologiessessionmkpmgcyber fraudsocial engineeringdeepfake

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: Bezpieczeństwo

Zobacz wszystkie →