Osegi
Kosmos·1 min czytania

Teleskop Swift spłonął w atmosferze po 20 latach pracy na orbicie

Teleskop Swift wszedł w atmosferę nad północną Sumatrą 4 listopada. Misja zaplanowana na dwa lata trwała dwie dekady i zakończyła się upadkiem obserwatorium.

Artist's illustration of the Swift space observatory in orbit above Earth before its atmospheric reentry.
Zdjęcie: Benchmark.pl

Obserwatorium Swift zakończyło pracę na orbicie. 4 listopada o 13:39 czasu polskiego konstrukcja o masie 1,45 tony rozpadła się w atmosferze nad północną Sumatrą. Specjaliści zakładali wcześniej, że większość urządzenia spłonie podczas wejścia w atmosferę.

Swift trafił w przestrzeń kosmiczną w listopadzie 2004 roku. Planowano misję trwającą dwa lata, skoncentrowaną na wykrywaniu rozbłysków gamma, czyli najbardziej energetycznych eksplozji we Wszechświecie. Nazwa miała podkreślać szybkość działania: jak wyjaśniał S. Bradley Cenko z NASA, instrument potrafił w około minutę wykonać obliczenia i przygotować zestaw narzędzi do obserwacji zarejestrowanego zjawiska.

Znacznie więcej niż rozbłyski gamma

Zakres badań szybko okazał się szerszy. Swift obserwował także supernowe, czarne dziury, planetoidy i komety. W ciągu 20 lat zebrał dane o ponad dwóch tysiącach rozbłysków gamma oraz 1,4 tys. supernowych. W 2018 roku misję przemianowano na Obserwatorium Neila Gehrelsa Swift Observatory, by upamiętnić pierwszego głównego naukowca projektu. Ostatnie obserwacje naukowe wykonano 20 października, a długą sprawność teleskopu wiązano też z wyjątkowo skuteczną pracą zespołu operacyjnego.

Nieudana próba ratunku

NASA próbowała przedłużyć życie teleskopu: w 2025 roku podpisała umowę z firmą Katalyst Space. Automatyczny pojazd LINK miał podnieść Swifta na wyższą orbitę. Jednostkę serwisującą wysłano szybko, ale problemy z napędem i mechanizmami orientacji uniemożliwiły zaplanowany manewr.

Przedstawiciele agencji podkreślali, że operacja od początku wiązała się z dużym ryzykiem, lecz doświadczenia z serwisowania sprzętu na orbicie mogą zaprocentować w kolejnych przedsięwzięciach. Z dostępnych danych wynika też, że obiekty o podobnych rozmiarach wracają na Ziemię średnio trzy razy dziennie, a ta liczba może rosnąć wraz z rozwojem megakonstelacji satelitarnych.

Aplikacje warte uwagi

SUMO: łamigłówka liczbowa

Wybierz właściwe pola, dodaj je i trafiaj w cel. Łatwa do nauczenia, trudna do opanowania. Za darmo, dla każdego wieku.

Tagi:nasaswiftkatalyst spacegamma-ray burstsreentryspace telescope

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: Kosmos

Zobacz wszystkie →