Osegi
Kosmos·2 min czytania

Sonda Hera po raz pierwszy rozdzieliła Didymosa i Dimorphosa

Europejska sonda Hera sfotografowała osobno planetoidę Didymos i jej księżyc Dimorphos. W ten drugi w 2022 r. uderzyła sonda DART należąca do NASA.

Black-and-white spacecraft image showing the asteroid Didymos and its tiny moonlet Dimorphos as two separate bright dots against dark space.
Zdjęcie: Spider's Web

Europejska sonda Hera po raz pierwszy zarejestrowała osobno dwa obiekty, do których leci od ponad dwóch lat: planetoidę Didymos i krążącego wokół niej Dimorphosa. Jeszcze niedawno kamera sondy pokazywała je jako jeden jasny punkt. Według Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) to ważny etap misji, bo Dimorphos jest tym ciałem, w które w 2022 r. celowo uderzyła sonda NASA.

Dwa ciała zamiast jednego punktu

Zdjęcie wykonała monochromatyczna kamera Asteroid Framing Camera z odległości około 1280 km. Mniejszy obiekt zajmuje na nim zaledwie około jednego piksela, więc nie widać ani skał, ani krateru po zderzeniu z sondą DART. Wyraźnie widać natomiast, że to dwa odrębne ciała. Dla zespołu misji to znak, że Hera jest już wystarczająco blisko, by zacząć właściwe obserwacje.

Didymos ma około 780 m średnicy, a Dimorphos około 151 m. Mniejsza planetoida obiega większą w średniej odległości około 1,15 km, z prędkością około 18 cm/s. Układ znajduje się obecnie około 197 mln km od Ziemi.

Co zostawiło uderzenie DART

26 września 2022 r. sonda DART uderzyła w Dimorphosa z prędkością około 6,1 km/s. Eksperyment się powiódł: czas jednego okrążenia skrócił się o około 33 minuty. Późniejsze pomiary pokazały, że zderzenie wpłynęło też na ruch całego układu wokół Słońca.

Naukowcy nadal nie wiedzą jednak, jak dziś wygląda powierzchnia Dimorphosa, jaką ma strukturę wewnętrzną i ile materii przemieściło się podczas kolizji. Nie wiadomo też, czy powstał klasyczny krater, czy zmienił się kształt całego obiektu. Hera ma dostarczyć pomiarów, które pozwolą lepiej przewidywać skutki podobnych uderzeń.

Co dalej

ESA poinformowała o zakończeniu manewrów hamowania, które zmniejszyły prędkość Hery względem planetoid do około 20 m/s. Pierwsze szczegółowe obrazy Dimorphosa agencja zapowiada na 25 listopada. W kolejnych miesiącach sonda będzie badać właściwości obu ciał, a pomogą jej dwa małe satelity typu CubeSat, które zbliżą się jeszcze bardziej. Plan misji obejmuje także próbę dotarcia na powierzchnię planetoidy. Równolegle ESA rozważa budowę niewielkiej sondy szybkiego reagowania, przeznaczonej do badania potencjalnie niebezpiecznych obiektów.

Tagi:esaheradimorphosdidymosnasa dartplanetary defense

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: Kosmos

Zobacz wszystkie →