Japonia: policja może włamać się na serwery atakujących, GMO prosi o pierwszy raz
Od 1 października 2026 r. japońska policja może wchodzić na serwery użyte w cyberatakach i usuwać zagrożenie. GMO Internet chce, by jego sprawa była pierwsza.

Od 1 października 2026 roku japońska policja może uzyskiwać bezpośredni dostęp do serwerów wykorzystywanych w cyberatakach i neutralizować zagrożenie u źródła. To element programu „aktywnej cyberobrony”, który Japonia wdraża jako nowe narzędzie ochrony infrastruktury.
Dotychczas obrona opierała się na żmudnych działaniach: blokowaniu włamań, odcinaniu podejrzanego ruchu i odtwarzaniu uszkodzonych systemów. Nowy mechanizm, tzw. „środek dostępu i unieszkodliwiania”, pozwala zidentyfikować serwer użyty do ataku, wejść na niego, zatrzymać lub usunąć złośliwe programy i w ten sposób zapobiec poważnym szkodom albo ograniczyć ich skalę.
Kto działa i na jakich zasadach
W praktyce operacje prowadzi głównie policja. Przy zaawansowanych, zorganizowanych atakach z zagranicy może jej pomagać Siła Samoobrony. Warunki określa ustawa, na przykład realne zagrożenie dla życia lub mienia i potrzeba pilnej reakcji. Co do zasady wymagana jest wcześniejsza zgoda niezależnego organu, czyli Komisji ds. Nadzoru nad Informacjami Cyberkomunikacyjnymi.
Przepisy muszą też uwzględniać ryzyko uboczne: serwer użyty w ataku nie zawsze należy do sprawcy. Przejęte komputery zwykłych firm lub osób bywają wykorzystywane jako ogniwa pośrednie, a ich wyłączenie mogłoby zakłócić niezwiązane usługi.
Sprawa GMO Internet
24 października GMO Internet poinformowało, że po cyberataku na usługę „Onamae.com Desktop Cloud” zwróciło się do rządu o zastosowanie aktywnej cyberobrony. Incydent obejmował wyciek danych klientów oraz żądanie pieniędzy od osoby uznawanej za napastnika. Firma chce, by jej przypadek był „pierwszym zastosowaniem” nowych przepisów, i prosi o namierzenie oraz unieszkodliwienie serwerów użytych w ataku.
26 października szef gabinetu rządu Kihara oświadczył, że decyzja o takim środku nie zależy od wniosku firmy, lecz od spełnienia wymogów ustawy. Rząd nie komentuje konkretnych działań, bo mogłoby to dać informacje atakującym.
28 października GMO ogłosiło, że wyłączono domenę strony, na której napastnicy publikowali dane. Nie wiadomo jednak, czy rząd zastosował w tej sprawie środek dostępu i unieszkodliwiania.
Więcej z tego dnia
Zobacz wszystkie →
Budimex pokazał autonomiczne walce drogowe na polskich budowach

Amazon gromadzi w magazynach serwery Nvidia GB300 za miliardy

UBTech, Agility Robotics i BluMentis chcą wysłać humanoidy na farmy



