Osegi
AI·2 min czytania

Rosja chce ukryć centra danych pod ziemią po atakach dronów

Ukraińskie drony uszkodziły rosyjskie centra danych z superkomputerami AI i zakłóciły usługi chmurowe. Moskwa rozważa budowę obiektów pod ziemią i korzystanie z zagranicznych serwerowni.

Server racks in a dimly lit underground data center tunnel, illustrating Russian plans to shield computing infrastructure from drone strikes.
Zdjęcie: Ars Technica

Rosyjskie firmy technologiczne spieszą się z zabezpieczaniem centrów danych i przenoszeniem ich pod ziemię. Powodem są ataki ukraińskich dronów, które uszkodziły obiekty z superkomputerami AI i zakłóciły działanie usług chmurowych dla milionów użytkowników. Kreml jednocześnie nakazał operatorom rezerwować moce obliczeniowe na potrzeby państwa i dopuścił korzystanie z zagranicznych centrów danych.

Rosyjskie wojsko od miesięcy niemal bez przerwy ostrzeliwuje ukraińskie miasta dronami i rakietami, a od końca września celuje także w ukraińskie centra danych. Ukraina odpowiada własnymi uderzeniami w cele wojskowe i infrastrukturalne w Rosji. Ucierpiały m.in. centra danych Yandeksa, państwowego Sbierbanku, serwisu VKontakte i rosyjskiego Ministerstwa Finansów.

Pod ziemię i do kopalni

Jak podaje dziennik Wiedomosti, państwowy operator telekomunikacyjny Rostelecom rozmawiał z Norylskim Niklem o możliwości przeniesienia części centrów danych pod ziemię. Portal Data Center Dynamics przypomina też o propozycji jednego z rosyjskich gubernatorów regionalnych: budowie centrów danych w odkrywkowych kopalniach węgla, z parkami na powierzchni jako kamuflażem.

Według niezależnego serwisu Meduza Władimir Putin podpisał 2 listopada dekret, który zobowiązuje operatorów do zarezerwowania 10 proc. dostępnej przestrzeni i mocy na wypadek potrzeb rządu. Dekret pozwala też specjalnej komisji rządowej, w porozumieniu z FSB, zezwalać na użycie zagranicznych centrów danych. To wyraźna zmiana, bo tzw. ustawa o suwerennym internecie dotąd blokowała rosyjskim firmom korzystanie z chmury poza granicami kraju.

Skutki centralizacji

Dążenie do suwerennego, coraz bardziej zamkniętego internetu doprowadziło do silnie scentralizowanego systemu opartego na kilku firmach, takich jak Yandex. W czasie wojny okazał się on podatny na ataki: uderzenia dronów zakłóciły działanie aplikacji płatniczych i bankowych, sklepów internetowych, serwisów streamingowych oraz usług przewozowych i dostaw jedzenia. Według Meduzy Yandex musiał przenieść wszystkie trzy główne superkomputery.

Ukraińskie usługi cyfrowe, rozproszone i częściej zakopywane pod ziemią, okazały się znacznie odporniejsze mimo lat rosyjskich ataków. Pomogły też Amazon i Microsoft, które wkrótce po inwazji z lutego 2022 roku pomogły przenieść zasoby rządowe do regionów chmurowych w innych krajach Europy. Kijów używa ponadto terminali Starlink, opłacanych przez USA oraz kraje europejskie, w tym Polskę i Niemcy, jako zapasowej łączności.

Aplikacje warte uwagi

SUMO: łamigłówka liczbowa

Wybierz właściwe pola, dodaj je i trafiaj w cel. Łatwa do nauczenia, trudna do opanowania. Za darmo, dla każdego wieku.

Tagi:russiadata centersyandexukrainesovereign internetcloud computing

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: AI

Zobacz wszystkie →