Osegi
Biznes·2 min czytania

Prąd w Polsce drugi najdroższy w UE po uwzględnieniu zarobków

Według Eurostatu polskie gospodarstwa domowe płacą za prąd drugą najwyższą stawkę w UE po uwzględnieniu siły nabywczej. Gorzej jest tylko w Rumunii.

Electricity meter and power lines symbolizing high household energy costs in Poland.
Zdjęcie: Spider's Web

Polskie gospodarstwa domowe płacą za energię elektryczną drugą najwyższą cenę w Unii Europejskiej, jeśli uwzględnić siłę nabywczą mieszkańców. Wynika to z danych Eurostatu, na które powołuje się PAP. Wyżej w zestawieniu znalazła się tylko Rumunia.

W Polsce cena wyniosła 41,1 PPS za 100 kWh, w Rumunii 46,9 PPS. Standard siły nabywczej (PPS) pozwala porównać, jak duże obciążenie dla domowego budżetu stanowi rachunek za prąd w poszczególnych krajach.

Ceny w całej Unii

Średnia cena energii dla gospodarstw domowych w UE spadła w pierwszej połowie 2026 roku o 2,2 proc., z 0,29 euro za kWh w drugim półroczu 2025 roku do 0,28 euro. W ujęciu nominalnym najdrożej jest w Irlandii (0,39 euro za kWh), a następnie w Niemczech i Belgii (po 0,36 euro). Najtaniej mają Węgrzy (0,11 euro), a także Maltańczycy i Bułgarzy (po 0,13 euro).

W porównaniu z pierwszą połową 2025 roku najbardziej podrożał prąd w Rumunii (+51,6 proc.), Irlandii (+19,8 proc.) i Finlandii (+18,4 proc.). Największe spadki odnotowano w Danii (-31,7 proc.) i Luksemburgu (-24,1 proc.).

Dlaczego jest drogo i co dalej

Dr Paweł Czyżak z think-tanku Ember wskazywał przy poprzednim zestawieniu, że polski rynek od lat należy do najdroższych w UE ze względu na prąd z węgla. Dochodzą do tego podatki, opłaty i koszty sieciowe, dlatego w relacji do zarobków Polacy płacą więcej niż mieszkańcy innych państw. Fryderyk Karp z Fundacji Instrat podkreślał, że ranking z użyciem PPS lepiej pokazuje, gdzie prąd mocniej obciąża budżet domowy.

Prognozy na 2027 rok nie napawają optymizmem. Z niedawnych szacunków wynika, że przeciętne gospodarstwo może zapłacić nawet o 200 zł rocznie więcej. Podwyżki nie są jednak przesądzone. Jakub Sokołowski z Instytutu Badań Strukturalnych oceniał na początku października, że ryzyko dla 2027 roku leży raczej po stronie wzrostu komponentu energii, ale na przełożenie notowań 560 zł/MWh z TGE na konkretny rachunek jest jeszcze za wcześnie.

Tagi:electricity pricespolandeurostatenergyhousehold costsromania

Więcej z tego dnia

Zobacz wszystkie →

Więcej w kategorii: Biznes

Zobacz wszystkie →